Grupa PwP

grupa pwpJesteśmy grupą ludzi w raczej nie sprecyzowanym wieku. Zapaleni i doszczętnie pochłonięci żądzą wiedzy. Przyjemność sprawia nam szukanie i dzielenie się najgorętszymi i najciekawszymi tematami w sieci. Zapraszamy do zapoznania się z tematyką wspólnie tworzonego serwisu.

Potrzebujemy Twojej Pomocy!

pomocJeśli interesujesz się tematami jakie poruszamy na łamach serwisu - gorąco zapraszamy do współpracy! Ciepła atmosfera, ciekawi ludzie i gorące tematy gwarantowane!

Kontakt z Nami

contactJeśli masz jakieś uwagi, coś cię razi, znaleziono błąd na stronie. Nie wahaj się by do nas napisać.

Po tej stronie też są ludzie :) Zapraszamy!

Kontakt  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. / Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Przyszłość w Przeszłości

Szukaj

Brakuje świeżego powietrza, oddychamy pyłami

Poziom stężenia szkodliwych substancji w powietrzu przekracza w Małopolsce stan alarmowy. Zamiast powietrza wdychamy siarkę i szkodliwe pyły. - Jeśli bezwietrzna pogoda i mgły się utrzymają, trzeba będzie ogłosić alarm smogowy - mówi Ryszard Listwan, z-ca małopolskiego inspektora ochrony środowiska.

Poziom stężenia szkodliwych substancji w powietrzu przekracza w Małopolsce stan alarmowy. Zamiast powietrza wdychamy siarkę i szkodliwe pyły. - Jeśli bezwietrzna pogoda i mgły się utrzymają, trzeba będzie ogłosić alarm smogowy - mówi Ryszard Listwan, z-ca małopolskiego inspektora ochrony środowiska.

 

Mroźna pogoda, brak wiatrów i mgła dają się we znaki mieszkańcom Małopolski. Stężenie szkodliwych pyłów PM 10 przekroczyło wczoraj stany alarmowe w większości małopolskich miast. - Tak złej sytuacji nie obserwowaliśmy już od dłuższego czasu - przyznaje Ryszard Listwan.

Rekord padł wczoraj w Nowym Sączu. O godz. 16 stacja pomiarowa pokazała, że poziom stężenia PM 10 został przekroczony... 16-krotnie. Przy dopuszczalnej normie stężenia pyłu PM 10 50 mikrogramów na metr sześcienny w Nowym Sączu stężenie wynosiło ponad 870 mikrogramów na metr sześcienny. - To nieprawdopodobne. Ostatni raz takie przekroczenia zdarzały się w 2006 roku. Sprawdzamy, czy nie doszło do jakieś usterki stacji pomiarowej. Dziś będziemy znać odpowiedź - mówi Listwan.

 Jednak nawet jeśli do usterki doszło, Małopolanie nie mają powodów do radości. Mieszkańcy niemal całego regionu oddychają nie czystym powietrzem, lecz szkodliwym pyłem PM 10, w którym zawarte są węgiel, związki azotu, wapnia, chloru oraz trujące, rakotwórcze wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne i dioksyny.

Wczoraj od wczesnych godzin porannych w Krakowie poziom stężenia pyłu PM 10 przekraczał stan alarmowy i przez cały dzień wahał się od 220 mikrogramów na metr sześcienny nawet do... 400 mikrogramów na metr sześcienny. Podobna sytuacja była m.in. w Skawinie, Olkuszu, Wadowicach czy Wieliczce.

Od kilku dni eksperci przestrzegają też turystów przed zanieczyszczonym powietrzem w Zakopanem. Tam stężenie szkodliwych pyłów przekroczone jest nawet sześciokrotnie.

- Kolejna zła wiadomość jest taka, że znacznie wzrosło też stężenie w powietrzu dwutlenku siarki, który może wywoływać stany zapalne dróg oddechowych - dodaje Listwan. Najwyższe stężenie CO2 Małopolski Inspektorat Ochrony Środowiska odnotował w Olkuszu, Trzebini i Suchej Beskidzkiej.

Czy możemy jakoś walczyć z zanieczyszczeniem? - Raczej nie - przyznaje Listwan. - Niskie temperatury i mróz powodują, że palimy w piecach bardzo mocno i wrzucamy do niego złej jakości węgiel i śmieci. Wszystko to, co unosi się z komina, nie jest jednak przewietrzane, bo mgła blokuje ruch powietrza w górę. Pyły osiadają się więc nad naszymi głowami - tłumaczy.

Dla "Gazety":

prof. Ewa Niżankowska-Mogilnicka, wojewódzki konsultant w dziedzinie chorób płuc

Jest wiadome ponad wszelką wątpliwość, że w czasie gdy występuje wysokie stężenie pyłów w powietrzu, pacjenci cierpiący na astmę, bronchit, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc czują się gorzej, uciążliwie odczuwają swoje dolegliwości.

Potwierdzają to sami pacjenci w rozmowach z lekarzami. Wczoraj kilkakrotnie usłyszałam od swoich pacjentów, że gdy wjeżdżają do Krakowa, to gorzej się oddycha, powietrze jest cięższe.

Wpływ na to mają też spaliny samochodowe, które dotkliwie odczuwają chorzy na astmę i choroby płuc. Były w związku z tym prowadzone badania, które wykazały, że osoby, które cierpią na astmę, a mieszkają blisko autostrad, odczuwają ostrzej swoje dolegliwości.

Wiemy też, że pyły mają negatywny wpływ na choroby sercowe.

Niestety, nie ma sposobu, by poradzić sobie z tym problemem, bo na jakość powietrza wpływa wiele czynników, często od nas niezależnych. Można ograniczyć przebywanie na zewnątrz, ale przecież wciąż będziemy wdychać to samo powietrze. Chorym pozostaje jedynie przejściowo zwiększyć dawkę leku.

 

gazeta.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież